Koszyk  

W Twoim koszyku brakuje produktów:(:(:( Dodaj jakiś produkt do koszyka

Przejdź do koszyka

Moje konto

Zapomniałeś hasła?

Promocje

Tron szarych wilków Siedem Królestw Księga 3

Autor:

Chima Cinda Williams

Na wyczerpaniu

$10.50



9788362170401

589

Miękka

Han Alister był przekonany, że utracił już wszystkich, których kochał. Gdy jednak odnajduje swoją przyjaciółkę Rebekę Morley bliską śmierci w Górach Duchów, wie, że zrobi wszystko, by ją uratować. Gotów jest podjąć każde wyzwanie, lecz nic nie jest w stanie przygotować go na to, co wkrótce odkryje: że piękna, tajemnicza dziewczyna, którą znał jako Rebekę, to w rzeczywistości Raisa ana'Marianna, następczyni tronu królestwa Fells. Han czuje się zraniony i zdradzony. Wie, że nie czeka go przyszłość z błękitnokrwistą Raisą, w dodatku obwinia rodzinę królewską o zamordowanie jego mamy i siostry. Jeżeli jednak Han ma się wywiązać z dawno zawartej umowy, musi zrobić, co w jego mocy, by Raisa została królową. Tymczasem niektórzy nie cofną się przed niczym, by nie dopuścić do objęcia tronu przez Raisę. Po każdym kolejnym zamachu na jej życie dziewczyna zastanawia się, ilu jeszcze prób potrzebują jej wrogowie, by w końcu dopiąć swego. Serce podpowiada jej, że może obdarzyć zaufaniem eks-złodzieja, który okazał się czarownikiem. Księżniczka chce w to wierzyć – przecież już nie raz ją uratował. Jednak w sytuacji, gdy niebezpieczeństwo czyha na nią z każdej strony, może polegać jedynie za własnym rozsądku i żelaznej woli przeżycia – czy to wystarczy

Kategorie produktu

  • Format: 14.5x21.0cm
  • Ilość stron: 589
  • ISBN: 9788362170401
  • Język: polski
  • Język oryginalny: angielski
  • Kod wydawcy: 31083
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2012
  • Seria cyklu: SIEDEM KRÓLESTW
  • Tytuł oryginalny: The Gray Wolf Throne
  • Tłumaczenie: Dziewońska Dorota
  • Wydawca: Galeria Książki

Opinie klientów

  • Napisane przez Natalia Z dnia

    Wszystko się komplikuje…

    Cindę Williams Chimę z pewnością kojarzy spora część książkowych moli w naszym kraju, a wszystko za sprawą dwóch cykli wydawanych przez wydawnictwo Galeria Książki. Tron Szarych Wilków to trzeci tom serii noszącej tytuł Siedem królestw, którą autorka podbiła nasze serca na samym początku jej „kariery” w Polsce.

    Han wraca z Oden’s Ford nie tylko z powodu wezwania od klanu Demonai, ale także dlatego, że próbuje odnaleźć swoją ukochaną – Rebekę Morley. Jego zaskoczenie jest ogromne gdy odnajduję dziewczynę w Górach Duchów, i to w momencie gdy jakieś zbiry próbują ostatecznie pozbawić ją życia. Alister bez zastanowienia ratuje ją, aby przekonać się, iż Rebeka i tak jest na skraju śmierci z powodu ugodzenia zatrutą strzałą. Chłopak, mimo iż nie posiada odpowiednich kwalifikacji, podtrzymuje jej życie dopóki nie dociera do Sosen Marisy i w zbawcze ręce tamtejszej uzdrowicielki Iwy. Sam niestety płaci za tą ogromną cenę. Jednak nic nie jest gorsze niż cios otrzymany od tej, którą pokochał. Okazuje się bowiem, że Rebeka to tak naprawdę księżniczka Raisa ana’ Marianna. Chłopka czuje się zdradzony i zraniony, ale wie, że musi zostać aby wypełnić swoją część umowy zawartą z klanem Demonai, i pomóc Raisie w odzyskaniu należnego jej Tronu Szarych Wilków. Z początku Han robi wszystko aby zapomnieć o rozpalonym w sobie uczuci wobec następczyni tronu, ale później wszystko zaczyna ulegać szybkim zmianom…

    Gdy zasiadałam do czytania tego tomu, wydawało mi się, że skoro to już trzeci tom sagi więc autorka nie wiele będzie miała mi do zaproponowania jeżeli chodzi o nowe wątki. Po prostu skupi się na rozwijaniu tych ujawnionych w tomach wcześniejszych, przez co Tron Szarych Wilków będzie po prostu fajną kontynuacją przygód bohaterów, których naprawdę zdążyłam już polubić. O słodka naiwności! Jakże się myliła! Williams Chima naprawdę potrafi nieźle zaskoczyć i to najczęściej w takich momentach i sytuacjach, po których w ogóle się tego nie spodziewałam. Akcja rozwija się w ekspresowym tempie już od pierwszych stron. Dzięki temu i wyżej wspomnianym niespodziankom, nawet przez minutę nie odczuwałam znużenia czytaną historią. Ba! Powiem więcej! Wszystko to sprawiało, że odłożenie książki chociażby na minutę, stawało się naprawdę trudne lub nawet wręcz niemożliwe. Nadal pozostaję pod ogromnym wrażeniem tego jak pisarka doskonale potrafi budować napięcie, które nie tylko usidla czytelnika, ale także, ze strony na stronę, pobudza ciekawość do granic możliwości.

    Co do fabuły to musze przyznać, że Cinda Williams Chima bardzo się przyłożyła do tworzenia całego uniwersum, w którym umieściła swoją historię. Każdemu z królestw poświęciła maksymalną uwagę, starając się aby czytelnik nie znalazł w nich żadnych mankamentów. Jest to duże osiągnięcie, ponieważ nie zawsze autorzy przykładają się do każdej zmiany krajobrazu z takim sercem i zapałem jak to zrobiła ta autorka. Jest to jeden z elementów, które sugerują, że pisarka rozwija się z tomu na tom wraz ze pisaną historią, a także dwójką jej głównych bohaterów, którzy dorastają. Szczególnie widać to na przykładzie Raisy, która w pierwszym tomie lekko mnie drażniła i irytowała swoimi dziecinnymi oraz samolubnymi zachowaniami. Jednak trudy i przeszkody na jakie natyka się na swojej drodze, przyczyniły się one do zmiany nie tylko jej zachowania ale także mojego zdania na jej temat. Jeżeli chodzi o Hana, co tu będę się rozpisywać, po prostu go uwielbiam od samego początku. Właśnie z tego powodu strasznie mu kibicuję.

    Przyznaję, że uwielbiam tę serię, jednak nawet tutaj znalazłam coś co mnie mocno irytowało. Nie mam tu na myśli niczego złego, po prostu chodzi mi o fakt, że autorka ciągle krąży wokół wątku romantycznego. Co prawda stale się on rozwija, ale ilość zapętleń i przeszkód jakie napotkają Han i Raisa przyprawiają mnie o podwyższony poziom nerwów. Już tak bardzo bym chciała wiedzieć jak im się ułoży. I to do tego stopnia, że aż korci mnie aby zerknąć do Karmazynowej korony, aby przekonać się czy będzie tak jakbym chciała. Oczywiście nic takiego nie zrobię, bo nie chcę odbierać sobie frajdy z czytania zakończenia jakie ma zamiar zaserwować mi autorka.

    Styl Cindy Williams Chimy jest nad wyraz barwny i plastyczny, jednocześnie ujmuje swoją prostotą. Dzięki temu nawet długie opisy nie nużą, a po prostu pobudzają wyobraźnię do dalszej pracy.

    Podsumowując. Moja recenzja na temat Tronu Szarych Wilków pewnie wyda Wam się istną odą pochwalną, ale nic nie poradzę, że tak bardzo pokochałam Siedem królestw. Dodam tylko jeszcze, że ten tom znacznie zaostrza apetyt na kolejny, ostatni już tom sagi. Każdego kto nie miał jeszcze okazji zapoznać się z tą historią, zachęcam do jak najszybszego nadrobienia zaległości. Naprawdę warto!

Dodaj opinię

Zapowiedzi