Koszyk  

W Twoim koszyku brakuje produktów:(:(:( Dodaj jakiś produkt do koszyka

Przejdź do koszyka

Moje konto

Zapomniałeś hasła?

Promocje

Dotyk Gwen Frost

Autor:

Estep Jennifer

Produkt obecnie niedostępny

$9.24




Powiadom mnie, kiedy będzie dostępny

9788363579043

312

Miękka ze skrzydełkami

Tego produktu brak w magazynie

Nazywam się Gwen Frost i posiadam wyjątkowy dar…
Potomkowie legendarnych wojowników takich, jak Spartanie, Amazonki czy Walkirie posiadają magiczne moce.
W Akademii Mitu uczą się panować nad swoimi umiejętnościami i ich odpowiednio używać.
Główną bohaterką serii jest siedemnastoletnia Gwen Frost, obdarzona nadzwyczajnym talentem. Jej cygański dar, polega na tym, że wystarczy jej jeden dotyk, aby wiedzieć wszystko o danym przedmiocie czy człowieku. Jednak Gwen czuje nie tylko pozytywne wibracje, lecz także te złe i niebezpieczne. Szybko się orientuje, że jest o wiele silniejsza niż myśli i że będzie potrzebowała swoich umiejętności, aby pokonać potężnego wroga – mrocznego boga Loki.

Kategorie produktu

  • Format: 14.0x20.5cm
  • Ilość stron: 312
  • ISBN: 9788363579043
  • Język: polski
  • Kod wydawcy: 31791
  • Miejscowość: Rzeszów
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
  • Rodzaj: Książka
  • Rok wydania: 2012
  • Tłumaczenie: Rojkowska Anna
  • Wydawca: Dreams

Opinie klientów

  • Napisane przez Natalia Z dnia

    Ludzki los jest pełen tajemnic

    Jennifer Estep to amerykańska autorka należąca do grup zrzeszających pisarzy romansów, a także fantasy i science-fiction. Jej książki są zróżnicowane nie tylko w tematyce, ale także w docelowej grupie odbiorców do jakich są kierowane. Polscy czytelnicy mogą cieszyć się trzema jej powieściami. Pierwsza z nich skierowana jest raczej do starszych czytelników. Dotyk Gwen Frost należy do serii młodzieżowej pod tytułem Akademia Mitu, którą wydaje wydawnictwo Dreams. Jest to pierwsza, wprowadzająca, część do historii, w której rzeczywistość przeplata się z mitologią.

    Gwen Frost to zwykła nastolatka uwielbiająca czytać komiksy i podjadać słodycze. Jedyne co ją wyróżnia to niezwykły dar jaki posiada. Dziewczyna potrafi bowiem poznać przeszłość i wszystko, co się z tym wiąże, każdego przedmiotu, tylko przy pomocy dotyk. Zresztą to samo jest z ludźmi. Właśnie z tego powodu zarówno ona jak i wszystkie kobiety z jej rodu nazywane są Cygankami. Dlatego, po śmierci matki, dostaje propozycję nauki w tajemniczej szkole, zwanej Akademią Mitu. Szkoły w której uczą się potomkowie starożytnych wojowników, na przykład Spartanie, Walkirie lub Amazonki. Są oni przygotowywani do walki z Lokim i jego żniwiarzami, którzy chcą wprowadzić chaos na całym świecie. Dziewczyna ciągle nie ma pojęcia co robi pomiędzy tymi wszystkimi herosami, skoro jej dar nie jest nawet w połowie tak przydatny w walce, jak innych uczniów. Jednak do czasu… później wszystko zacznie się zmieniać. W jaki sposób? Czego dowie się Gwen na temat swojej rodziny i samej siebie? Tego nie dowiecie się ode mnie, będziecie musieli sami sięgnąć po książkę.

    Bardzo lubię książki, w których mitologia jest wpleciona pomiędzy główne wątki fabuły. Dlatego właśnie skusiłam się na powieść Jennifer Estep, skierowaną przede wszystkim do młodzieży. Czytałam na jej temat sporo różnorakich recenzji, więc nie nastawiałam się na coś super. Miałam nadzieję na lekką oraz wciągającą lekturę i po części się to sprawdziło, ale po drodze było naprawdę sporo „ale”. Jakie? Zaraz się dowiecie.

    Fabuła okazała się do bólu schematyczna i przewidywalna w każdym calu. Wcale nie trudno się domyślić tego jak potoczą się kolejne „wypadki”. Szczególnie, że na naszym rynku wydawniczym już jest naprawdę wiele książek, w których główny bohater, w tym przypadku bohaterka, jest biedny, osamotniony i nierozumiany przez rówieśników. Jednak w wyniku niespodziewanego splotu wydarzeń, wszystko się zmienia. Okazuje się, że jego przeznaczeniem są wielkie czyny po przez które ocali świat przed zUem. W tym samym czasie zdobywa grono oddanych przyjaciół i odnajduje miłość swojego życia. Znane motywy, prawda? W przypadku Dotyku Gwen Frost wcale nie jest inaczej. Chociaż tego można było się już spodziewać po samym opisie, z którego aż przebijają schematyczne treści. Na szczęście te mankamenty zostają chociaż trochę zniwelowane przez, wspominane na początku, mitologiczne wstawki, do których nie mogę się przyczepić. Zostały przedstawione w bardzo ciekawy i interesujący sposób. Do tego nie ma pomiędzy nimi, a resztą fabuły, żadnych zgrzytów. Stanowią fajne uzupełnienie.

    Zostając jeszcze przy temacie fabuły. Autorka lekko przesadziła z natłokiem niepotrzebnych informacji na samym początku powieści. Jak dla mnie to mogło by być tam dużo mniej opisów postaci, które z późniejszym rozwojem fabuły, nie miały wiele wspólnego. Zabrakło mi natomiast informacji na temat tego jaki Gwen w ogóle trafiła do Akademii. Co prawda coś tam było parę razy napomknięte, ale autorka mogła to ciut lepiej przybliżyć czytelnikom, nawet w prologu.

    Kolejną rzeczą, znacząco podnoszącą mi ciśnienie i potęgującą moją irytację było ciągłe użalanie się Gwen nad tym jaka to ona biedna i opuszczona. Proszę was! Ile razy można czytać o tym, że czuje się tak bardzo winna śmierci swojej matki, chociaż nawet nie było jej tam gdy kobieta zginęła w wypadku. Wracając jednak do tematu. Również ciągłe wyjaśnianie i marudzenie na temat dorywczej pracy, w której musi odnajdywać zagubione komórki lub biustonosze, było dość uciążliwe. Do tej samej grupy spokojnie można zaliczyć ciągłe zachwyty na temat wyglądy Logana Quinna. Według mnie w zupełności wystarczyłoby o tym tylko napomknąć raz, a potem jeszcze tylko leciutko zaznaczyć, na przykład gdzieś tak pod koniec powieści. W przypadku wszystkich wyżej wspominanych sytuacji, odniosłam wrażenie, iż w ten sposób Jennifer Estep starała się zapchać luki pomiędzy tymi ważniejszymi wydarzeniami, które miały kształtować i nadawać rytm fabule.

    Co do akcji, to w tym przypadku (wreszcie!) nie bardzo mam się do czego przyczepić. Jej tempo można porównać do nurtu bystrego strumienia, który płynie dość warto, ale bez większych szaleństw. Jedynie na zakrętach można spodziewać się kilku niespodzianek. Dla mnie było nią właśnie kilka ostatnich rozdziałów. Nie tylko okazały się nad wyraz wciągające, akcja rwie do przodu w zastraszającym tempie, co przykuwały do powieści dopóki nie przeczytało się ostatniego zdania. To naprawdę doskonale rokuje dla następnych tomów.

    Podsumowując. Mimo wszystkich tych mankamentów, nie mogę Dotyku Gwen Frost określić mianem totalnej klapy. W tym jest naprawdę spory potencjał i chociaż autorka raczej nie umiejętnie z niego korzysta, to nie można jej odmówić, że stworzyła „coś” co się bardzo szybko czyta. Dlatego nie napiszę – polecam. Każdy będzie musiał samodzielnie rozważyć, czy jest na tyle zainteresowany poznaniem historii Gwen i Akademii Mitu, aby zdecydować się sięgnąć po powieść.

Dodaj opinię

Zapowiedzi