Koszyk  

W Twoim koszyku brakuje produktów:(:(:( Dodaj jakiś produkt do koszyka

Przejdź do koszyka

Moje konto

Zapomniałeś hasła?

Promocje

Wilczy pakt

Autor:

de la Cruz Melissa

Produkt obecnie niedostępny

$8.14




Powiadom mnie, kiedy będzie dostępny

9788376861791

272

Miękka ze skrzydełkami

Tego produktu brak w magazynie

Spin-off bestsellerowej serii „Błękitnokrwiści”.

Uwięzieni w najmroczniejszych głębiach podziemnego świata, Lawson i jego pobratymcy mieli stać się Ogarami Piekieł. Ucieczka na ziemię tylko odwlekła to, co nieuniknione. Mistrz wytropił hordę i odebrał Lawsonowi to, co trzymało go przy zdrowych zmysłach – dziewczynę, którą kochał. Teraz chłopak sam poluje na bestie przed którymi niegdyś uciekał, w próżnej nadziei odzyskania ukochanej.

Kiedy Lawson dowiaduje się, że Bliss, tajemnicza eks-wampirzyca poszukuje Ogarów na własną rękę, wie, że oto dostał kolejną szansę. Ale czy dziewczyna, w której żyłach płynie krew aniołów będzie w stanie zaufać mężczyźnie z wilczą duszą?

Kategorie produktu

  • Format: 14.0x21.0cm
  • Ilość stron: 272
  • ISBN: 9788376861791
  • Język: polski
  • Język oryginalny: angielski
  • Kod wydawcy: 30506
  • Miejscowość: Warszawa
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
  • Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
  • Wydawca: Jaguar

Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również:

Opinie klientów

  • Napisane przez Natalia Z dnia

    Melissa De La Cruz to amerykańska autorka, która z wykształcenia jest historykiem sztuki i języka angielskiego. Jeżeli chodzi o życie zawodowe to, jak sama mówi, podejmowała się najróżniejszych prac, a dopiero w pisaniu odkryła swoje powołanie. Na „koncie pisarskim” ma sporą liczbę powieści oraz serii, w Polsce zaś zdobyła rzeszę fanów przede wszystkim dzięki Błękitnokrwistym opowiadającym o życiu wampirów. W tym roku wydawnictwo Jaguar uradowało zwolenników jej twórczości, wypuszczając na rynek ostatni tom wyżej wspomnianego cyklu oraz nową serię, której fabuła osadzona została w znanym już świecie. Jednak tym razem Melissa De La Cruz skupiła się na wilkołakach.

    Wilki obłożone klątwą Lucyfera od niepamiętnych czasów więzione są w najmroczniejszych głębinach podziemnego świata. Tam odbywają szkolenie, aby w momencie ukończenia osiemnastu miesięcy przeobrazić się z woli Panów w Piekielne Ogary. Jednak Lawson i jego pobratymcy nie chcą spokojnie czekać na ten wyrok. Postanawiają się uwolnić i chociaż początkowo wszystko idzie dobrze, to w momencie przejścia do świata ludzi połowa wilków z ich leża zostaje pojmana. Reszcie groziłby ten sam los, gdyby nie poświęcenie Ahramin…

    Życie na ziemi to dla nich ciągła nauka ludzkich zachowań połączona z czujnością przed wysłanymi za nimi w pościg ogarami. Jednak w końcu i tak piekielna sfora wpada na trop i ich osacza. Lawson traci kogoś, kto w jego życiu był najważniejszy – ukochaną. Od tej pory również wytrwale ściga ogary, tak jak one jego. Chce dowiedzieć się, co przydarzyło się Tali oraz pokrzyżować niecne plany Lucyfera i Romulusa. Najpierw jednak musi je poznać, a potem obmyślić sposób, jak im przeszkodzić. W rozwiązaniu tej zagadki wspiera go Bliss, eks-wampirzyca, którą los postawił na jego drodze. Oboje mogą pomóc sobie nawzajem…

    Nim zabrałam się za czytanie tejże książki, miałam lekkie obawy, czy historia w niej zawarta nie będzie zbyt mocno powiązana z poprzednią, wampirzą serią. W końcu wszystkie wydarzenia rozgrywają się w jednym i tym samym świecie. Na szczęście w trakcie zapoznawania się z fabułą moje obawy okazały się bezpodstawne. Co prawda jest kilka luźnych powiązań z Błękitnokrwistymi, chociażby sama postać Bliss, która tym razem ma zupełnie inną rolę do odegrania niż poprzednio. Wszystkie pozostałe wątki toczą się swoim własnym rytmem. Dzięki temu powieść może czytać każdy, nawet osoba niezaznajomiona z historią wampirów o błękitnej krwi.

    Teraz, będąc już jakiś czas po lekturze Wilczego paktu, na spokojnie stwierdzam, że autorka miała naprawdę ciekawy pomysł. Jednak jak dla mnie nie do końca potrafiła wykorzystać jego potencjał. Zawiodłam się szczególnie na tym, co wydawało się być głównym atutem, a mówiąc dokładniej, chodzi mi o wplecenie do całej opowieści historycznych elementów – porwania Sabinek, postać Kaliguli, pretorianów lub Romulusa. Niestety, pozostała część fabuły pasowała do wyżej wspomnianych wątków jak przysłowiowa pięść do nosa. Zabrakło mi w tym spójności i klarowności, które pozwalałyby czytelnikowi na wciągnięcie się w historię. Jednak to nie wszystkie minusy, inne elementy treści także nie należą do najlepszych. Opisy to zwykłe i suche przekazywanie najogólniejszych faktów niczym z wojskowego raportu dla przełożonych. Krytyka należy się również za dialogi, które wydają się wymuszone i sztuczne do granic możliwości.

    Akcja jest, ale równocześnie tak jakby jej nie było. Cały czas odnosiłam wrażenie, że Melissa De La Cruz prowadzi ją i pcha do przodu na siłę. Co prawda próbowała kilkakrotnie trochę poprawić jej przebieg, starając się podnieść znacząco tempo, jednak nic z tego nie wyszło. Fakt, miała ciekawe zamysły, jak tego dokonać, ale za każdym razem odnosiłam wrażenie, że w połowie danej sytuacji zaczynało brakować jej pomysłów, dlatego kończyła ją w najprostszy i najbardziej przewidywalny sposób, jaki czytelnik mógłby sobie wyobrazić. Niestety, nie wpływało to dobrze na całościowy odbiór powieści, ponieważ właśnie z tego powodu łańcuch przyczynowo-skutkowy został zupełnie pozbawiony sensu i tworzył naprawdę komiczny obraz. Wydaje mi się, że autorce zależało na czymś zupełnie innym.

    Jedynym, co mi się w Wilczym pakcie podobało, oczywiście oprócz samego pomysłu na całą historię, to język, jakim powieść została napisana. Jest on prosty, a co za tym idzie, łatwo przyswajalny dla każdego czytelnika, niezależnie od wieku. Dzięki temu książkę czyta się w naprawdę ekspresowym tempie, więc nie trzeba długo się męczyć z tymi wszystkimi „wtopami” pisarki. Jeszcze okładka, która, muszę przyznać, przyciąga wzrok, i pewnie właśnie z jej powodu spora liczba osób jednak się skusi na ten tytuł. Cóż, taki już los ludzi, że w dużej mierze są wzrokowcami i zawsze sięgną po to, co podoba im się wizualnie.

    Podsumowując. Wilczy pakt to powieść, która została pogrążona od strony warsztatu pisarskiego autorki – a mogło być naprawdę ciekawie. Z całą pewnością nie polecam nikomu, nawet fanom Błękitnokrwistych. Po co się zniechęcać do twórczości Melissy De La Cruz? Miejmy nadzieję, że to jednorazowa wpadka.

Dodaj opinię

Zapowiedzi