Koszyk  

W Twoim koszyku brakuje produktów:(:(:( Dodaj jakiś produkt do koszyka

Przejdź do koszyka

Moje konto

Zapomniałeś hasła?

Promocje

Akademia Wampirów W szponach mrozu

Autor:

Mead Richelle

Produkt obecnie niedostępny

$7.32




Powiadom mnie, kiedy będzie dostępny

9788310117373

328

Miękka

Tego produktu brak w magazynie

Nazywam się Rose Hathaway. Mam siedemnaście lat i szkolę się w ochronie wampirów i zabijaniu strzyg. Jestem beznadziejnie zakochana w niewłaściwym mężczyźnie, a moja najlepsza przyjaciółka wykazuje zdolności magiczne, które mogą doprowadzić ją do obłędu.
Cóż, nikt nie powiedział, że szkoła średnia to bułka z masłem.

Zuchwały atak strzyg na szanowaną rodzinę morojów wstrząsnął uczniami Akademii. Nadchodzi przerwa świąteczna i by zapomnieć o tragedii, wszyscy wyruszają do luksusowego kurortu narciarskiego. Rose jednak trudno myśleć o wakacjach. Do grona nauczycieli dołączyła legendarna strażniczka… jej matka. Na domiar złego Dymitr interesuje się inną kobietą, Mason nie ukrywa, że z chęcią zamieniłby przyjaźń na coś więcej, a tajemniczy i arogancki nieznajomy wpada na dziewczynę częściej, niżby sobie życzyła.
Pośród sennych zimowych krajobrazów kryje się jednak niebezpieczeństwo. Czy Rose zdoła w porę je dostrzec?

„Akademia wampirów” to cykl powieściowy, który pokochali wielbiciele „Zmierzchu” Stephenie Meyer.

Kategorie produktu

  • Format: 13.5x20.5cm
  • Ilość stron: 328
  • ISBN: 9788310117373
  • Język: polski
  • Kod wydawcy: 20409
  • Miejscowość: Warszawa
  • Oprawa: Miękka
  • Wydawca: Nasza Księgarnia

Opinie klientów

  • Napisane przez Natalia Z dnia

    Coś się zmienia…

    Richelle Mead to amerykańska autorka, która podbiła serca polskich czytelników (szczególnie tych młodszych) serią z gatunku paranormal romance – Akademią wampirów. W szponach mrozu to jej drugi tom.

    Rose Hathaway jest dampirem. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką, jedyną spadkobierczynią rodu Dragomirów, uczęszczają do Akademii Świętego Władimiria, gdzie Rose uczy się walczyć ze strzygami i tego jak być najlepszą strażniczką dla Lisy. Bowiem, obie dziewczyny łączy pewna niezwykła więź o której nikt nie ma pojęcia, oczywiście oprócz kilku zaufanych osób. Jednak nauka nie jest jedynym zmartwieniem dziewczyny. Niestety ulokowała swoje uczucia w niewłaściwym „obiekcie westchnień”, ponieważ Dymitr nie tylko jest jej trenerem, ale także drugim strażnikiem Lisy, a to niestety całkowicie wyklucza ich związek.

    Wszystko przestaje mieć jednak znaczenie, gdy jedna z rodzin królewskich zostaje doszczętnie wybita przez zorganizowaną grupę strzyg, co już samo w sobie jest niespotykane. Dlatego wielu rodziców postanawia, że ich pociechy będą bezpieczniejsze za murami Akademii, a nie we własnych domach. Jednak aby uczniowie całkowicie nie zostali pozbawieni frajdy ze zbliżającej się przerwy świątecznej, dyrekcja szkoły w porozumieniu z rodzinami postanawia przenieść się do narciarskiego kurortu. Jednak Rose trudno jest myśleć o zabawie. Ciągłe kłopoty sercowe, niespodziewane pojawienie się jej matki oraz … nie nastrajają zbyt wesoło.

    Przyznam szczerze, że pierwszy tom mnie po prostu zaciekawiła. Jednak nie na tyle, abym mogła spokojnie powiedzieć, iż zaliczam się do grona wielbicieli tejże serii. W przypadku W szponach mrozu szala zaczęła się jednak przechylać właśnie w tę stronę.

    Bardzo podobał mi się pomysł na prowadzenie narracji w tej części. Przyznaję się bez bicia, że w Akademii wampirów jakoś w ogóle nie zwróciłam na to uwagi, więc nie jestem pewna czy uległ on zmianie, czy po prostu został bardziej zaakcentowany. Chodzi mi tutaj o pamiętnikową formę przedstawienia wszystkich wydarzeń. Rose jest bardzo dynamicznym narratorem i w każdy opis wkłada wiele emocji, które są często skrajnie różne. Dla mnie jak najbardziej zalicza się to na plus, ponieważ wymaga od czytelnika pełnego skupienia i przeżywania razem z nią tego wszystkiego.

    Fabuła jest doskonale skonstruowana, wszystkie wątki świetnie ze sobą współgrają i uzupełniają się. Już po tym doskonale widać, że Richelle Mead zna walory tworzonej przez siebie historii. Wie czym przyciągnie i czym zaintryguje czytelnika do tego stopnia, że z ochotą będzie sięgał po kolejne tomy. Widać to także po prowadzeniu akcji, bo chociaż jej tempo jest dosyć spokojne i miarowe, to wcale nie znaczy, że nic nas nie zaskoczy lub, iż będziemy się nudzić w trakcie czytania. Jest wręcz przeciwnie. Autorka doskonale wyczuwa bowiem moment, w którym należy pobudzić ciekawość i lekko „rozruszać” czytelnika. Wszystko dzięki niespodziewanym zwrotom akcji i zaskakującym rozwiązaniom co niektórych sytuacji.

    Kolejnym atutem tejże części jest fakt, że Richelle Mead pod postacią paranormalnego romansu, podejmuje kilka ważnych tematów, nie tylko dla młodzieży sięgającej po książkę, ale także dla trochę starszych jej odbiorców. Chodzi mi tutaj przede wszystkim o pierwszą i zarazem, nieodwzajemnioną miłość, czy też problemy rodzące się w relacjach nastolatek – rodzic.

    Podsumowując. W szponach mrozu to godna, a nawet ciut lepsza kontynuacja pierwszego tomu. Samo zakończenie jest nader kuszące i to do tego stopnia, że korci mnie aby od razu nie zabrać się za czytanie dalszych przygód Rose, Dimki, Lisy i ich znajomych. Szczególnie, że mam go na półce. Kusi, oj kusi! Dlatego gorąco polecam każdemu, oczywiście jeżeli są jeszcze osoby, które nie znają Akademii wampirów. Jednak radzę rozpocząć od pierwszego tomu.

Dodaj opinię

Zapowiedzi